Wykluczenie cyfrowe to coś więcej niż brak internetu
Kiedy mówimy o wykluczeniu cyfrowym, wiele osób myśli tylko o braku komputera albo dostępu do internetu. Dzisiaj problem jest jednak znacznie szerszy. Można mieć smartfon, internet w domu i konto w banku, a mimo to nie czuć się bezpiecznie w świecie cyfrowym.
Wykluczenie cyfrowe oznacza brak umiejętności, brak pewności siebie, lęk przed kliknięciem, trudność w obsłudze aplikacji, problem z rozpoznaniem fałszywej wiadomości oraz brak osoby, która spokojnie wytłumaczy, co zrobić krok po kroku. To szczególnie ważne dla seniorów, osób z niepełnosprawnościami i osób dorosłych, które nie dorastały z technologią.
Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje, że kompetencje cyfrowe są jednym z kluczowych warunków uczestnictwa w nowoczesnym społeczeństwie. W ramach celów cyfrowej dekady UE zakłada się, że do 2030 roku co najmniej 80% osób w wieku 16–74 lata będzie mieć podstawowe umiejętności cyfrowe. Polska również przyjęła Program Rozwoju Kompetencji Cyfrowych, który zakłada rozwój edukacji cyfrowej, wsparcie kompetencji osób pracujących i zapewnienie każdemu możliwości rozwoju w tym obszarze.
Dostęp do internetu nie rozwiązuje problemu
Samo posiadanie telefonu nie oznacza, że ktoś potrafi bezpiecznie z niego korzystać. Przykład jest prosty. Senior może odbierać połączenia, robić zdjęcia i korzystać z Facebooka, ale jednocześnie może nie wiedzieć, czym jest fałszywy link, phishing, BLIK albo telefon od oszusta podszywającego się pod bank.
Podobnie jest z e-usługami. Coraz więcej spraw można załatwić online: e-recepta, Profil Zaufany, mObywatel, IKP, podatki, świadczenia, wnioski i dokumenty urzędowe. Dla osób sprawnych cyfrowo to wygoda. Dla osób początkujących może to być bariera.
NIK zwraca uwagę, że w populacji osób w wieku 16–74 lata podstawowy lub niższy poziom ogólnych umiejętności cyfrowych miało 49,7% osób. To bardzo ważna informacja, bo pokazuje, że problem nie dotyczy tylko małej grupy. Prawie połowa społeczeństwa może potrzebować wsparcia w korzystaniu z cyfrowych usług, narzędzi i procedur.
Seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami potrzebują spokojnej edukacji
Wykluczenie cyfrowe bardzo często dotyka osoby, które potrzebują spokojniejszego tempa nauki. Nie chodzi o to, żeby zasypać uczestnika trudnymi pojęciami. Chodzi o to, żeby pokazać mu realne sytuacje z życia.
Na przykład:
Dostajesz SMS o dopłacie do paczki. Co robisz?
Ktoś dzwoni i mówi, że jest z banku. Co sprawdzasz?
Znajomy prosi o kod BLIK. Jak upewnić się, że to naprawdę on?
Chcesz skorzystać z e-recepty. Gdzie znaleźć kod?
Właśnie tak powinny wyglądać zajęcia cyfrowe. Nie jako wykład pełen skrótów i definicji, ale jako praktyczne ćwiczenia, które pokazują, co zrobić w konkretnej sytuacji.
Wykluczenie cyfrowe to także kwestia bezpieczeństwa
Brak kompetencji cyfrowych zwiększa ryzyko oszustw. Osoby, które nie wiedzą, jak działają fałszywe SMS-y, podejrzane linki, przejęte konta i telefony z banku, mogą łatwiej paść ofiarą manipulacji.
Oszustwo często nie zaczyna się od technologii, ale od emocji. Oszust wywołuje strach, pośpiech albo poczucie obowiązku. Pisze: „Twoje konto zostanie zablokowane”, „dopłać 1,49 zł”, „Twoja paczka została zatrzymana”, „na koncie trwa atak”. Osoba początkująca cyfrowo może nie wiedzieć, że najlepszą reakcją jest zatrzymać się, nie klikać i sprawdzić sprawę innym kanałem.
Dlatego edukacja cyfrowa powinna łączyć obsługę urządzeń z cyberbezpieczeństwem. Nie wystarczy nauczyć kogoś wysłać e-mail. Trzeba też pokazać, jak rozpoznać podejrzaną wiadomość.
CyberSpokój jako odpowiedź na problem
CyberSpokój powstał właśnie po to, żeby uczyć technologii spokojnie, praktycznie i prostym językiem. Warsztaty mogą być prowadzone dla seniorów, osób dorosłych, osób z niepełnosprawnościami, uczestników WTZ i ŚDS, klubów seniora, bibliotek, domów kultury, gmin oraz instytucji lokalnych.
Najważniejsza zasada jest prosta: technologia ma pomagać, nie stresować.
Dlatego zajęcia powinny opierać się na przykładach, ćwiczeniach i powtarzalnych procedurach. Uczestnik powinien wyjść z warsztatu nie tylko z wiedzą, ale też z poczuciem większej pewności. Powinien wiedzieć, gdzie kliknąć, czego nie klikać i kiedy poprosić o pomoc.
Podsumowanie
Wykluczenie cyfrowe to realny problem społeczny. Nie rozwiąże go sam internet, smartfon ani aplikacja. Potrzebne są spokojne szkolenia, prosty język, dostępne materiały i praktyka. Szczególnie teraz, gdy coraz więcej spraw przenosi się do internetu, a jednocześnie rośnie liczba cyberoszustw i pojawiają się nowe zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją.
CyberSpokój odpowiada na ten problem przez edukację cyfrową, bezpieczeństwo online, AI dla początkujących i warsztaty dostosowane do realnych potrzeb ludzi.
